kobiety.net.pl

Nazwa: Hasło:
 
Jeśli nie masz jeszcze konta zarejestruj się
» Polityka cookie Kobiety.net.pl

Strona główna   Dom   Kariera   Rodzina   Styl   Zdrowie   Związki   Życie   Klub  

 
Szukaj

   





 
Ankieta
Czy kobiety w Polsce są dyskryminowane w pracy?





 
 

Kobieta na łowach czyli jak zdobyć mężczyznę
2016/10/5 13:00:00

Na szczęście minęły już czasy, kiedy dwudziestoparoletnia niezamężna kobieta uważana była w środowisku za starą pannę. Dzisiaj za mąż wychodzi się znacznie później, niż jeszcze kilkanaście lat temu. Później, albo i wcale… Ta ostatnia opcja nadal rzadko jest jednak wynikiem świadomej decyzji – większość z nas mimo swoich postępowych, feministycznych poglądów, w głębi duszy marzy o tym jednym, jedynym, z którym można byłoby się wspólnie zestarzeć.


Jeśli więc większość naszych koleżanek wyszła już za mąż i cieszy się urokami macierzyństwa, w końcu i my zaczynamy rozglądać się wokół w poszukiwaniu kandydata na męża czy choćby stałego partnera. Bywamy w odpowiednich miejscach, dokładnie przyglądamy się nowym znajomym i w końcu – jest! Spotykamy nasz ideał i pozostaje nam tylko jedna „drobnostka”: musimy sprawić, aby i jemu szybciej zabiło serce. Ba, tylko jak to zrobić?

Po pierwsze: pozwól się zdobywać.

Brzmi to może nieco dziwnie, bo w końcu to my jesteśmy „na łowach”, ale okazuje się, że mimo całej rewolucji obyczajowej, równouprawnienia itd. w sferze uwodzenia od czasów naszych prababek niewiele się zmieniło: nadal to mężczyzna jest zdobywcą, a kobiecie przypada rola „zdobywanej”. Niewielu mężczyzn lubi być stawianych pod ścianą, zarzucanych dowodami uwielbienia, intensywnie adorowanych. Dla większości z nich kobieta, która jawnie okazuje im swój podziw i uwielbienie, może być co najwyżej chwilowym „podrywem”, partnerką seksualną i krótkotrwałym „epizodem”, a nam przecież nie o to chodzi! Bądźmy więc nieco niedostępne, możemy okazać mężczyźnie swoje zainteresowanie jego osobą, ale zachowajmy przy tym umiar i takt. Zdobywajmy, ale tak, żeby mężczyzna myślał, że to on jest „łowcą”.

Po drugie: pierwsze wrażenie.

Jeśli zapytalibyśmy mężczyznę o cechy jego ideału kobiety, z pewnością wymieniłby troskliwość, opiekuńczość, inteligencję… Wiadomo jednak, że mężczyźni są wzrokowcami i – przynajmniej przy pierwszym kontakcie – najważniejszy dla nich jest wygląd zewnętrzny kobiety, którą spotykają na swej drodze. Podobnie zresztą jest u kobiet – niewiele z nas dałoby się bez oporu poderwać chuderlawemu okularnikowi, nawet jeśli byłby członkiem Mensy. Inteligencja, dobroć i czułość, to bardzo pożądane cechy u mężczyzny, jednak nabierają one znaczenia nieco później, przy bliższym poznaniu.
Kobiety poświęcają swojej urodzie mnóstwo czasu, ale powinny przy tym pamiętać, że mężczyźni najbardziej cenią w nich ich naturalne piękno. Krzykliwy makijaż pozostawmy więc na specjalne okazje, a seksowne stroje na następny etap naszej znajomości… Strój powinien podkreślać naszą kobiecą sylwetkę, ale pozostawiać pole męskiej wyobraźni. Ostrożnie również z wszelkimi „ulepszaczami” typu bielizna obciskająca czy staniki powiększające biust: pamiętajmy, że być może nadejdzie dzień, kiedy trzeba będzie pokazać się naszemu ukochanemu bez ich „wspomagania”…

Po trzecie: bądź sobą!

Wiadomo, że na nowo poznanym mężczyźnie chcemy zrobić jak najlepsze wrażenie, ale nie warto przed nim udawać kogoś, kim nie jesteśmy. Dobrze byłoby, gdyby nasze zainteresowania przynajmniej w części się pokrywały, ale jeśli tak nie jest, nie warto na siłę przekonywać się do boksu czy piłki nożnej – kilka meczy może i da się wytrzymać, ale tak do końca życia…? Faceci na ogół nie szukają w nas partnerek do wypraw na mecze – od tego mają kumpli!


Po czwarte: naucz się słuchać.

Chociaż powszechnie sądzi się, że to kobiety są największymi gadułami, to mężczyźni też uwielbiają mówić. Jeśli więc chcesz zdobyć jego serce, pozwól mu się wygadać, a korzyści odniesiecie oboje: on zyska w Tobie wierną słuchaczkę, a Ty wiele pożytecznych informacje o nim. Niewiele rzeczy tak działa na faceta, jak widok wpatrzonej niego, zasłuchanej kobiety. A jeśli jeszcze dodasz do swego wzroku odpowiednią dawkę podziwu dla jego wiedzy i mądrości, przywiążesz go do siebie znacznie silniej, niż nawet najbardziej udanym seksem.

Po piąte: uwierz w siebie!

Długie poszukiwanie partnera życiowego nie najlepiej wpływa na naszą samoocenę. Im dłużej szukamy, tym mniej wierzymy w sukces. Zaczynamy postrzegać siebie jak życiową niedojdę, brzydulę, która nie potrafi zainteresować sobą żadnego sensownego faceta. Z czasem jesteśmy coraz bardzie zdesperowane i wpadamy w ramiona pierwszego, który zechciał nas zauważyć – nawet, jeśli daleko mu do naszego ideału. Brniemy w bezsensowne związki, bo lek przed samotnością głuszy w nas rozsądek i instynkt samozachowawczy. Trzeba więc przede wszystkim uświadomić sobie, czego chcemy, kogo szukamy i konsekwentnie rozglądać się za kimś, kto choć w części spełnia nasze warunki – o ideał może być raczej trudno…

Pamiętaj: kobieta, która podoba się sobie, na ogół podoba się też innym. Nie chodzi tu oczywiście o zadufane w sobie „księżniczki”, którym wydaje się, że cały świat powinien leżeć u ich stóp, ale o normalną, kobiecą pewność siebie, świadomość własnego ciała i swojej atrakcyjności. Uśmiechaj się do siebie i do innych, ciesz się życiem i nie skupiaj się tylko na poszukiwaniach życiowego partnera: miłość może przyjść w każdym momencie, nawet wtedy, kiedy wcale jej nie szukasz. Warto zainwestować w swój rozwój, bywać na wystawach, wernisażach, koncertach, w klubach sportowych czy kółkach zainteresowań. Można tam spotkać wielu fajnych, ciekawych ludzi, a wśród nich może właśnie tego jedynego?


()
Oprac: Adrianna Buniewicz

 
 

WyslijPowiadom znajomego DrukujWersja do druku LinkDodaj link Kanal RSSKanal RSS

Zainteresował Cię ten artykuł? Przeczytaj podobne. Kliknij i wybierz temat: mężczyzna, partner, randka, uwodzenie, zdobywanie


 


 


 

Ta pizza jest jedną z najłatwiejszych, a jednocześnie najsmaczniejszych. Jedyna trudność to "lepienie pieroga", ale nawet niekształtna smakuje znakomicie.»